Czas świąteczny destabilizuje nam schemat, który wypracowaliśmy w czasie wspólnego życia. Ten dość zwariowany czas przygotowań powoduje w rodzicach napięcie, które dzieci najszybciej odczuwają. Wówczas pojawiają się sytuacje, w których nasz codzienny plan się zmienia, co może prowadzić do załamania się codziennego schematu i w konsekwencji do zmian w zachowaniu naszym i naszego dziecka. Jak tego uniknąć i czy faktycznie warto przysłowiowo „odpuścić” sobie i dzieciom w okresie świątecznym?
Zaangażujmy dzieci w świąteczne przygotowania
Dobrą metodą na uniknięcie destabilizacji w wypracowanej przez nas codzienności, jest uwzględnienie w naszym schemacie przygotowań do świąt. Większość pań domu nadal wszelkie prace bierze na siebie, nie angażując innych członków rodziny. Tymczasem podzielenie obowiązków powoduje, że każdy z rodziny czuje się odpowiedzialny i ważny w tworzeniu „klimatu świątecznego”. O wiele mniej jest wówczas wzajemnych pretensji wynikających ze zmęczenia przygotowaniami. Dzieci nasze chętnie będą pomagać w domu, jeżeli w odpowiedni sposób je do tego zachęcimy. Maluchy z ochotą pobawią się w pomoc domową, cukiernika, czy też najlepszego pomocnika przy zakupach świątecznych. Pobawmy się z dzieckiem we wspólne sprzątanie pokoju na czas, lub gdy nasze dziecko nie lubi sprzątać podzielmy te obowiązki na etapy/fragmenty.
Ponadto każdy maluch uwielbia przypatrywać się, jak powstają pyszne ciasteczka. Warto je zaangażować do wspólnego klejenia, wykrajania i układania na blasze.
Przedświąteczne zakupy
Zakupy przedświąteczne są jednym z cięższych zadań. Warto wspólnie z dzieckiem zapisać jakich artykułów brakuje. Zróbmy samodzielnie listę dla dorosłych i mniejszą, razem z dzieckiem, np. w formie rysunkowej. Przekażmy odpowiedzialność za te produkty dziecku. W ten sposób maluch swoją koncentrację kieruje na odnalezienie „narysowanych” produktów, a nie na każdą błyskotkę w sklepie.
Miejmy z tych wzajemnych przygotowań radość i przyjemność. Pozwólmy sobie na zabawę, a wówczas napięcie zamieni się w uśmiech. Warto również wygospodarować czas na psychiczne przygotowanie naszych pociech do wieczerzy wigilijnej. Będzie to czas wyjątkowy, na który zarówno my, ale przede wszystkim dzieci czekamy. Opowiadajmy dzieciom jak może ten dzień wyglądać. Jakie są tradycje w naszym domu. Co będzie na początku (np. opłatek), a co później. Można zachęcić dzieci do wspólnego zilustrowania kolejnych czynności w czasie Wigilii. Dzięki temu dziecko łatwiej ją zapamięta i może zdarzyć się tak, że będzie innym członkom rodzinny podpowiadało, co kolejno powinni zrobić. Warto również nauczyć naszą pociechę śpiewania kolęd.
W Święta możemy się spodziewać, że dziecko będzie chciało pobyć z nami jak najdłużej. Popołudniowa drzemka może zostać zapomniana, a standardowa godzina wieczornego zasypiania może nastąpić zdecydowanie później niż zwykle. Czy powinniśmy się tym martwić? Nie, gdyż my również w wieku naszych pociech chcieliśmy „nacieszyć się” tym dniem. Pozwólmy sobie jak i dzieciom na wzajemną radość i bliskość w magicznym dniu Świąt Bożego Narodzenia. Nie zapominajmy jednak, że czas ten ma przynosić uśmiech nie tylko na buziach naszych dzieci, ale również na naszych. Bądźmy razem, wspólnie przygotowujmy się do tego dnia. Lepsze nastawienie psychiczne nasze i dzieci powoli na uniknięcie pośpiechu i rozdrażnienia w czasie przygotowań świątecznych.
Życzę Państwu wspaniałych rodzinnych Świąt!
Urszula Rogalska – pedagog, terapeuta, animator zabawy