Jestem twoim pomocnikiem, czyli jak nauczyć dziecko dbania o porządek.

Roczne dzieci bardzo lubią wkładać klocki do pudełka. Kiedy podrosną, układają klocki koło siebie, budują z nich wieże. Warto wtedy pokazywać, że po skończonej zabawie odkładamy klocki czy też maskotki na półkę, nie należy jednak dziecka do tego zmuszać. Ważne jest odpowiednie podejście – „Lalka jest zmęczona, położysz ją do łóżeczka żeby odpoczęła?” Dzieci uczą się, że jeśli odłożymy zabawkę za każdym razem w to samo miejsce, nie będzie później problemu ze znalezieniem jej.

Kilkulatek, widząc sprzątających rodziców, najpierw z zaciekawieniem im się przygląda, a następnie próbuje naśladować wykonywane przez nich czynności. Maluch bierze do ręki rurę od odkurzacza i przesuwa po podłodze, traktując to jak świetną zabawę. Następnie bierze do ręki szmatkę i wyciera kurze. Oczywiście nie chodzi o to, by dziecko dokładnie sprzątało, lecz poprzez naśladowanie wyrabiało w sobie pewne nawyki. Każdą próbę sprzątania należy nagrodzić brawami albo pochwałą: „jesteś bardzo dzielny”, „wspaniale mi pomagasz”, „jesteś moim pomocnikiem”. Dziecko widząc entuzjazm i słysząc pochwałę ze strony rodzica jest szczęśliwe, a także zmobilizowane do dalszych starań o to, by pokazać, jakie jest przydatne. Maluchy chcą czuć się potrzebne, chcą pomagać. Powinniśmy im na to pozwolić, nie ograniczać ich, wręcz angażować do prac domowych.

Jaką rolę podczas porządków może odegrać nasze dziecko? „Mamusiu jestem twoim pomocnikiem” – słysząc te słowa ciężko odseparować pociechę od czynności, które są dla niego dobrą zabawą i sprawiają mu przyjemność. Już przedszkolak może próbować odkurzać, wycierać kurze, myć lustra (oczywiście wszystko pod nadzorem rodzica). Układanie zabawek staje się przyjemnością, ale warto też zaangażować dziecko w gotowanie. Niesamowitą radość sprawia maluchom mieszanie sałatek czy też smarowanie masłem kanapek. Nie da się ukryć, że będziemy dumni i szczęśliwi, widząc, jak dziecko garnie się do pomocy i to zaowocuje jego zaangażowaniem.

Kiedy nasza latorośl pójdzie do szkoły, należy porozmawiać z nią na temat obowiązków w domu. Warto dowiedzieć się, które z czynności porządkowych chciałabym wykonywać. Wynoszenie śmieci, pomoc w nakrywaniu do stołu, dbanie o czystość i ład we własnym pokoju – to rzeczy, z którymi bez problemu powinien sobie poradzić uczeń szkoły podstawowej. Nawyki sprzątania i chęć niesienia pomocy, zaszczepione u młodego człowieka od najmłodszych lat, procentują. Gdy dziecku nie są obce takie przedmioty jak odkurzacz, szmatka, czy też mop, łatwiej będzie mu zrozumieć, że porządki są ważne nie tylko dla otoczenia, ale i dobrego samopoczucia. Wspierajmy więc dzieci i uczmy je, że każde z nich może być pomocnikiem, a co za tym idzie – odgrywać ważną rolę w życiu rodziny.

Beata Brzezińska, pedagog społeczny, mama dwóch chłopców