Jak zmotywować dziecko i zachęcić je do nauki?


W Internecie znajdą Państwo wiele rad i sugestii mających na celu pomoc dziecku doświadczającemu trudności szkolnych. Wiadomym jest, że należy ściśle współpracować ze szkołą, zdiagnozować ucznia w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej oraz pomagać dziecku w domu podczas odrabiania prac domowych.
 
A co poza tym? Chciałabym się skupić na bardziej psychologicznych aspektach pomocy. 
 
Pierwszą sprawą jest motywacja, a raczej jej brak. To oczywiste, że dzieci doświadczające trudności w nauce nie lubią się uczyć. Nikt z nas nie lubi robić czegoś w czym nie jest dobry. Rodzice powinni więc zacząć od uświadomienia dzieciom, że ich zdaniem nauka jest czymś ważnym, czymś co zmienia nas i nasze życie, że dzięki niej możemy dużo osiągnąć. Ważne jest jednak to, aby nie przeceniać przy tym wartości złych ocen i pamiętać, że dobre oceny w szkole nie gwarantują osiągnięcia sukcesu w dorosłym życiu. Wiele wybitnych osób miało problemy z nauką – Leonardo da Vinci, Hans Christian Andersen, Albert Einstein, Pablo Picasso. Warto też rozwijać naturalną ciekawość dziecka, wzbudzać jego motywację do poznawania nowych rzeczy – zabierać je do bibliotek, muzeów i księgarni (znam chłopca, który postanowił, że chce się nauczyć czytać dopiero wtedy, kiedy sam wybrał sobie książkę), wspólnie oglądać ciekawe programy w TV i rozmawiać o nich, rozwiązywać zagadki, a także wiązać codzienne czynności ze szkolną nauką (chociażby liczenie podczas zakupów lub planowanie wakacji jako nauka geografii). Na motywację dziecka dobrze wpływa też nasze zainteresowanie, choć warto zmienić znienawidzone przez dzieci pytanie „Jak było w szkole?” na „Jak ci minął dzień?”. Brak motywacji może także wynikać z braku systematyczności i umiejętności organizacji pracy. Warto umówić się z synem lub córką na stałą godzinę odrabiania lekcji i zadbać o przerwy, jeśli nauki jest więcej. Stała godzina rozpoczynania odrabiania prac domowych pomoże nam nie wdawać się w dyskusje na ten temat. W razie próby „wymigania się” odwołujemy się do wspólnych ustaleń.
 
Kolejną istotną rzeczą jest poczucie własnej wartości. Uczniowie z problemami w nauce bardzo często nie wierzą w siebie, uważają, że nic im się nie uda. Jak ich wspierać? Przede wszystkim unikać porównywania do rodzeństwa, kolegów, a zamiast tego porównywać do poprzedniego poziomu i umiejętności dziecka – w ten sposób można uświadomić mu jego postępy. Najgorsze, co możemy zrobić, to powiedzieć też dziecku, że ma się tylko uczyć i ograniczyć mu jakiekolwiek obowiązki domowe. Dziecko musi mieć miejsce, przestrzeń gdzie będzie odnosiło sukcesy – może to być boisko, przygotowywanie kolacji dla domowników, sprzątanie, opieka nad zwierzątkiem czy zajęcia dodatkowe. Musi czuć, że my wiemy, że można na nim polegać, że jest w czymś niezastąpione. Powinniśmy też chwalić syna lub córkę. Nie tylko za osiągnięcia, lecz także za włożony wysiłek. Chwalmy konkretnie, mówiąc: „Dużo czasu robiłeś to zadanie – podoba mi się, że jesteś taki wytrwały”. Zamiast mówić: „Jaki piękny rysunek” lepiej powiedzieć: „Podoba mi się, że narysowałeś to tak dokładnie, starannie, świetnie dobrałeś kolory, bardzo dobrze wychodzi ci rysowanie ludzi”. Nie zaprzeczajmy też trudnym uczuciom dziecka, nie mówmy „Nic się nie stało, nie martw się” – lepiej powiedzieć: „Widzę, że jesteś zły/smutny/boisz się, bo musisz usiąść do tego zadania i martwisz się, że ono sprawi ci trudność”. Należy zachęcić dziecko do wymyślenia, jak może sobie z tymi uczuciami poradzić i jak poradzić sobie z zadaniem.
 
A skoro jesteśmy już przy pomaganiu podczas odrabiania lekcji, to pamiętajmy, aby nie wykonywać zadań za dziecko, bo jest to dla niego komunikat „Nie poradzisz sobie z tym”. Pomagajmy mu zrozumieć polecenie, zaplanujmy kolejne etapy, udzielmy wskazówek. Ważne jest, aby dziecko dostało wędkę, a nie rybkę – aby nauczyło się, jak się uczyć. Jeśli my nie czujemy się na siłach, aby pokazać, jak to się robi, zawsze możemy skorzystać z pomocy specjalistów – wiele firm szkoleniowych oferuje dla dzieci warsztaty dotyczące mnemotechnik i szybkiego czytania. Przykładem jest Europejski Instytut Edukacji Engram, który w swoim programie uwzględnia teorię inteligencji wielorakiej. Nauka na warsztatach jest wielomodalna, zupełnie inaczej niż w szkole, gdzie główny nacisk kładzie się na kanał wzrokowy. Dzięki tym założeniom uczniowie uczą się, jak się uczyć i co zrobić, aby nauka stała się przyjemna. Dowiadują się także, jak wprowadzić w nią nieco zabawy i humoru – właśnie dzięki uruchomieniu pozostałych zmysłów. Ale najważniejszą rzeczą jest to, że trenerom prowadzącym zajęcia najbardziej zależy na tym, aby każdy ich uczestnik mógł odnieść na warsztatach sukces i uwierzyć w siebie, bo dobrze wiedzą, że wiara w siebie może zdziałać cuda.
 
Justyna Śliwińska-Sroka – psycholog, trener efektywnej nauki w Europejskim Instytucie Edukacji Engram – jedynej w Polsce certyfikowanej szkole efektywnej nauki. Prowadzi warsztaty Ucz się inteligentnie oraz szkolenia skierowane do pedagogów, nauczycieli i dyrektorów szkół.