Przedszkolak uczy się języka obcego – co jest ważne, jak go wspomóc?

Z doświadczenia wiem, że im wcześniej następuje kontakt z językiem obcym, tym większa możliwość biegłego opanowania go w przyszłości. Dziecko uczące się drugiego języka staje się bardziej pewne siebie i zwiększa swoje możliwości intelektualne. Należy pamiętać jednak, że bardzo dużo zależy od jego cech wrodzonych, zdolności intelektualnych, wpływu najbliższego otoczenia oraz metod i środków wykorzystywanych podczas zajęć językowych.

Wiemy, że umysł malucha jest chłonny jak przysłowiowa „gąbka”, a nauka odbywa się zupełnie w inny sposób niż u młodzieży czy osoby dorosłej. Bardzo istotne jest zachęcanie dziecka i rozbudzanie w nim ciekawości poznania nowego języka. Często słyszę od rodziców, że dziecko jeszcze słabo mówi, więc czy jest sens nauki języka obcego, skoro nie będzie efektu?

Pamiętajmy, że bardzo małe dzieci początkowo przechodzą przez poszczególne etapy: słuchania, postrzegania świata i sytuacji, a dopiero potem mówienia. Przez odpowiednie zainteresowanie malucha językiem obcym, możemy zacząć proces jego wczesnej edukacji. W końcu każde dziecko ma w sobie wrodzoną ciekawość świata i poznawania rzeczy nowych, a jaka cudowna jest ta spontaniczność i brak oporów przed mówieniem!

Trzeba jednak pamiętać, że dzieci charakteryzuje nietrwała jeszcze pamięć i brak umiejętności abstrakcyjnego myślenia. Podczas pracy w charakterze nauczyciela języka obcego miałam kontakt z dziećmi bardzo małymi (nawet dwuletnimi) – to można nazwać wręcz „bierną nauką”, bo niektóre bardzo słabo mówiły. Jakież było zaskoczenie rodziców i rodziny, gdy po paru miesiącach dziecko zaczynało nazywać różne obrazki po angielsku, albo bawiąc się klockami gdzieś w kąciku, powtarzało refren piosenki w tym języku.

Ucząc dzieci w przedszkolach, natrafiałam jednak na takie, które nie chciały powtarzać i nie do końca uczestniczyły w zajęciach. To, czego należy unikać w takich sytuacjach, to zmuszanie dzieci do powtarzania obcych słówek, czy też przepytywania „jak w szkole”, gdy nie są jeszcze na to gotowe.

Osobiście zachęcam malutkie dzieci nawet do „biernego uczestnictwa” w zajęciach, czyli słuchania i przyglądania się. Nie czując presji, zostawione same sobie „gdzieś z boku”, i tak zaczynają pomału wchodzić w świat języków, a tylko słuchając, przyswajają zwroty bez konieczności ich powtarzania. 

Dziecko uczy się głównie przez naśladowanie, jeśli coś je zaciekawi „podchodzi bliżej” i zaczyna się wciągać w zabawę. W ten sam sposób maluchy poznają swój ojczysty język: słuchając matki, obserwując czynności, jakie wykonuje i powtarzając jej słowa. Należy pamiętać, że poziom rozumienia u małych dzieci zawsze przewyższa poziom mówienia.

Podczas pracy zetknęłam się również z dziećmi z rodzin, w których rodzice posługują się różnymi językami. Takie dzieci w bardzo naturalny sposób stają się dwujęzyczne, ale jest to sytuacja wyjątkowa.

Ucząc się w grupie w przedszkolu, czy też w domu z rodzicami, dziecko musi się przede wszystkim świetnie bawić, tylko wtedy przyswaja język i nie jest nim znudzone. Nauczyciel może nadać kierunek, zauważyć pewne predyspozycje danego malca, ale tak naprawdę jest to też ogromne „pole do popisu” dla rodziców. Kto zna bowiem lepiej swoje dziecko, jak nie oni? To właśnie rodzic wyczuwa nastroje dziecka i wie, kiedy jest ten najlepszy czas, żeby razem „pobawić się w angielski”. Bardzo ważne, żeby znaleźć wtedy temat, który będzie najbliższy maluchowi.

Odnajdźmy wrodzone zdolności dziecka i predyspozycje do nauki języka obcego – tylko dzięki takiemu nastawieniu może się narodzić pozytywne podejście, a wtedy efekt przyjdzie sam. Nie wymagajmy od dzieci zbyt wiele.  Pamiętajmy, że te bardzo małe, początkowo potrafią tylko słuchać, a etap mówienia jest jeszcze zbyt trudny. Jeżeli dziecko nie jest gotowe, nie zmuszajmy go do ćwiczenia. My dorośli wiemy, jak ważna jest znajomość języków obcych w dzisiejszych czasach, dla dzieci jest to jednak abstrakcja, dlatego tak ważna jest zabawa i dobra, sprzyjająca atmosfera na zajęciach.

Jedną z najważniejszych rzeczy, jaka powinna być zagwarantowana w czasie zajęć, to poczucie bezpieczeństwa i doskonały kontakt z nauczycielem. Malec nie może czuć w czasie zajęć żadnego zagrożenia ani presji. Pracując z małymi dziećmi, staram się je nie tylko dobrze poznać, ale i „dać im czas” (to bardzo ważne) i zachęcać do gier, śpiewu, tańca, wspólnych zabaw.

Świetne efekty przynosi „zanurzanie w języku”, czyli mówienie do dzieci wyłącznie w języku obcym. Nie zawsze jest to możliwe, np. przy bardzo małych dzieciach, które dopiero zaczynają przygodę z nauką i nie czują się pewnie w przedszkolu lub są bardzo nieśmiałe. Wtedy dużo ważniejsze jest zagwarantowanie im sprzyjającej atmosfery na zajęciach, rozśmieszenie za pomocą pacynki czy wciągnięcie w krótki dialog lub scenkę.

Wielu rodziców, którzy znają języki obce, na pewno chciałoby jakoś pomóc swoim pociechom, powtarzając z nimi materiał z przedszkola, czy też ucząc piosenek i nowych słówek. Warto utrwalać rymowanki, wierszyki, piosenki… Warto również czytać najmłodszym książeczki, na co trzeba poświęcić trochę czasu. W końcu wszystkie dzieci uwielbiają historyjki i bajki (nawet te starsze), przez co nauka drugiego języka staje się ciekawsza.

Zachęcam do ćwiczenia w domu już z bardzo małymi dziećmi, jeszcze nim zetkną się z zajęciami z języka obcego w przedszkolu. Można zacząć od krótkiej, prostej książeczki z historyjką czy opowiadaniem po angielsku. Widać szaloną różnicę, kiedy dziecko ma kontakt z językiem w domu. Wtedy też jest bardziej „otwarte” na  język, ciekawe i nie trzeba przełamywać bariery nieśmiałości, po prostu „wchodzi w drugi język” bardziej naturalnie.

Jeśli zdecydujemy się kupić naszemu dziecku książkę wydaną w języku angielskim, pozwólmy uczestniczyć mu w wyborze, odnaleźć to, co szczerze je zainteresuje. Najważniejsze jest wygospodarowanie czasu wyłącznie dla dziecka. To może być dosłownie kilka minut, ale niech będzie to czas wykorzystany efektywnie – z dużą koncentracją na tej małej osóbce! Chwalmy dziecko, jego postępy i nie wytykajmy błędów, bo w ten sposób możemy łatwo dziecko zniechęcić.

Ucząc dzieci w przedszkolu, obserwuję cudowny proces ich rozkwitu lingwistycznego – gdzie te spięte i nieufne przedszkolaki stają się otwarte, zaciekawione i chętne do współpracy. W grupie dzieci uczą się od rówieśników, czują się akceptowane przez koleżanki i kolegów, chociaż pojawia się też duży element rywalizacji. Za to nauka indywidualna pozwala na bardziej osobisty kontakt: prowadzący może poznawać ich charaktery, zainteresowania, a mali uczniowie nie rozpraszają się tak łatwo i dłużej skupiają uwagę.

Po czym poznać nauczyciela, który na pewno sprawdzi się w pracy z najmłodszymi? Musi być po trochu nauczycielem, aktorem, piosenkarzem, a nawet komediantem, czy też po prostu clownem! Podczas zajęć tańczy, śpiewa i odgrywa wraz z dziećmi scenki z bajek, a to wciąga na tyle, że poprzez zabawę maluchy uczą się nowych zwrotów i słówek.

W nauczaniu dzieci języka obcego, tak jak i innych dziedzin, najważniejszy jest entuzjazm, zabawa, pozytywne emocje. W takiej atmosferze przedszkolak będzie się dobrze czuł, co z pewnością przyniesie pozytywne efekty.

Co może pomóc naszym dzieciom w nauce języków obcych?
•    Zabawy „w angielski” z mamą lub tatą (np. w weekend) – czytanie książeczek po angielsku
•    Zabawy w gry planszowe, puzzle, memory game (po angielsku)
•    Wspólne słuchanie bajek z płyty
•    Scenki aktorskie z rodzicami (typu kalambury)
•    Zabawy plastyczne (narysujmy wspólnie zwierzęta – napisy utworzą rodzice)
•    Jeśli dzieci uczą się angielskiego, np. w przedszkolu, warto podpytać o książeczki ucznia z danego programu oraz o te, które warto mieć w domu, żeby utrwalić z dzieckiem np. piosenkę z płyty. Ci rodzice, którzy mają zdolności plastycznie, mogą narysować coś dla swojej pociechy – potem można to opisać w obcym języku
•    Jeśli dziecko lubi śpiewać, można zakupić kilka płyt w księgarniach językowych i śpiewać z dzieckiem
•    Bardzo lubianym źródłem zabawy i poznania świata jest komputer. Warto odwiedzić strony: http://learnenglishkids.britishcouncil.org/en/, http://www.anglomaniacy.pl/songs.htm – gdzie można znaleźć ciekawe gry, puzzle, karty obrazkowe, teksty piosenek, rymowanek, rebusów, część z nich można np. wydrukować, wyciąć i mamy gotowe materiały
•    Proponowane gry, puzzle i krótkie filmiki z dialogami mogą zachęcić też starsze dzieci

Książki, z których warto skorzystać
Wydawnictwa, które polecam z własnego doświadczenia to: Ladybird, np „Topsy+Tim” (wiek 3-7 lat), „Spot’s Camping Trip”; Macmillan English Explorers, np. „Daisy the Dinosaur”; Langenscheidt: „Angielski z Maksem”, Bajki po angielsku z płytą CD; Express Publishing, np. „Happy Rhymes” 1, 2; Scholastic, np. „Clifford at the circus”.

Gry i zabawy, których warto używać
„Angielski  Memo gra”, Granna
„Angielski z CzuCzu„, Bright Junior Media
Karty obrazkowe „Angielski w zagadkach”, Edgard

Katarzyna Witkowska – pedagog, wychowawca i nauczycielka języka angielskiego w przedszkolach. Prowadzi kursy i lekcje indywidualne: www.sunnyenglish.pl. Prywatnie mama 2 dzieci.