”Pierwsze kroki wśród ludzi. Problemy wychowawcze najwcześniejszego dzieciństwa” – recanzja


Warto poszperać w rodzinnej bibliotece, gdyż to kolejne wydanie książki. W latach 60. i 70. XX wieku była hitem i jestem przekonana, że nadal może nim być. Przekaz książki jest współczesny, o czym przekonuje prof. Małgorzata Kościelska w przedmowie. Prawa rządzące rozwojem się nie zmieniają, a wychowanie dziecka jest z nimi ściśle związane, toteż metody wychowawcze przekazywane przez autorkę pasują do kolejnych pokoleń. 
 
Ten poradnik w stylu polskim jest pełen wyników badań nad rozwojem i opisów eksperymentów. Jak każdy inny, obfituje też w przykłady z życia; tu bohaterami są polskie dzieci (nota bene imiona wymieniane przez autorkę wracają „do łask”). Jest krótki, ale treściwy. Nie znajdziemy tutaj ramek z ważniejszymi informacjami, rysunków czy schematów, ale tematyka kolejnych rozdziałów przenika się, wykład jest przejrzysty, a dzięki powtórzeniom, sedno przekazu łatwo zapamiętać. 
 
Książka porusza temat porozumiewania się z dzieckiem od najwcześniejszych chwil życia. Autorka porównuje ten proces do nauki języka obcego, bez reguł i gramatyki. Trudne? Nie tak bardzo, jakby się wydawało, ponieważ nie jest to język zupełnie nieznany rodzicom, którzy kiedyś też przecież byli dziećmi! Komunikacja to proces obustronny. Dziecko ma przed sobą szereg umiejętności do wyćwiczenia, ale przed rodzicami stoi równie ważne zadanie „nauczenia się” własnego dziecka: trafnego odczytywania jego potrzeb, rozumienia uczuć, wreszcie podążania za rozwojem malucha. 
 
Rodzice czasem się denerwują, nierzadko są przemęczeni. Bywa, że dziecko marudzi, nie wykonuje poleceń rodziców, gryzie, rzuca zabawkami… Obraz dziecka i rodzica w książce nie jest wyidealizowany, ale bardzo realny. Autorka patrzy na te sytuacje w szerokiej perspektywie wychowawczej: dziecko dorośnie. Jakim dorosłym będzie? W dużej mierze zależy to od rodzica. Przeżycia z dzieciństwa powinny być bazą odporności, zaufania do siebie i świata. Niestety bywa, że są trwałym ogniskiem zaburzeń równowagi psychicznej. Co powinien robić rodzic? Wychowywać, a nie tresować. Wymagać, a nie pobłażać. W tym miejscu przytoczę jeszcze definicję wychowania wg Hanny Olechnowicz. Wychowanie to „pomaganie rosnącemu człowiekowi, by dojrzewał stopniowo do mądrego i uczciwego kierowania własnym postępowaniem”. Inne recepty czytelnik znajdzie sam.
 
Bardzo interesujący jest ostatni rozdział. Autorka nazwała go „Poradnikiem Dobrego Tonu dla Rodziców”. Jest genialny w swej prostocie. W kilkunastu krótkich podrozdziałach autorka radzi, jak się zachowywać w stosunku do dziecka. Jako psycholog przekonuje, dlaczego ten rodzicielski savoir vivre ma sens: dziecko wykształci sobie obraz ludzi zgodnych, życzliwych, kulturalnych i w wyniku wychowania samo będzie chciało takie być. A co dla rodzica najważniejsze, przestrzeganie zasad kultury jest prostym sposobem na zmniejszenie nieuniknionych w rodzinie tarć. 
 
Na zakończenie chciałabym dedykować wszystkim rodzicom pewien cytat. Każde dziecko bywa czasem niegrzeczne. To zupełnie normalne! Ba, niepokoić powinna sytuacja, gdy dziecko jest cały czas grzeczne… „Trzeba dobrze znać i rozumieć swoje dziecko, by umieć rozróżnić, kiedy mamy do czynienia z eksperymentowaniem etycznym, kiedy zaś z przejawem złośliwości i lekceważenia, czy też nadużywaniem przeprosin i zbyt łatwo uzyskiwanego przebaczenia”. Hanna Olechnowicz w swojej książce pomaga nam poznać i zrozumieć nasze własne dzieci. I to od najmłodszych lat.
 
Martyna Wieszczeczyńska
Psycholog dziecięcy, żona i mama
 
Pierwsze kroki wśród ludzi. Problemy wychowawcze najwcześniejszego dzieciństwa
Hanna Olechnowicz
wyd. Druga Strona IPS