„Jedno i już. Świadomy wybór i radość posiadania jednego dziecka” – recenzja książki

Patrząc na to, jak wygląda sytuacja na polskich ulicach, zastanawiam się czy wydawanie tej książki w naszym kraju miało jakikolwiek sens. Okazuje się bowiem, że dziś każda rodzina chce mieć przynajmniej dwoje dzieci. Bycie jedynakiem jest w obserwowanych przeze mnie ostatnio środowiskach pewnym ewenementem. Tymczasem na rynku wydawniczym ukazuje się książka „Jedno i już”, poświęcona właśnie jedynakom.

Jej autorka, amerykańska dziennikarka, jest jedynaczką i matką jedynaczki. Taka była decyzja jej rodziców, taką decyzję podjęła również ona ze swoim mężem. Zrobili to z wielu powodów. Po pierwsze nie odczuwali potrzeby posiadania większej rodziny, woleli skupić się na córce, ale również na swoich potrzebach. Jedno dziecko w pełni zaspokoiło ich potrzeby rodzicielskie. Są szczęśliwi, dają swojej córce maksimum uwagi, skupiają się wyłącznie na jej potrzebach. Ani oni, ani ich córka nie czują się z tego powodu gorsi. Żyją tak samo jak inne rodziny, nie czują również, że w mniejszym stopniu dokładają się do rozwoju gospodarki. Mimo wszystko Lauren Sandler poczuła potrzebę podzielenia się swoimi przemyśleniami na temat jedynaków. Zrobiła to z dwóch perspektyw. Opisała swój świat widziany oczami jedynaczki i matki jedynaczki oraz powołała się na liczne badania, które właśnie jedynakom były poświęcone. Opisuje społeczne postrzeganie jedynaków, próbuje rozprawić się z mitami krążącymi wokół dzieci, które nie mają rodzeństwa. Wpada jednocześnie w kolejne stereotypy, bo próbuje za wszelką cenę udowodnić, że życie jedynaków niewiele różni się od życia dzieci, które mają rodzeństwo.

Jestem jedynaczką i mamą jedynaczki, więc przeczytałam tę książkę z zainteresowaniem. Zastanawiam się, czy może ona zainteresować kogoś poza jedynakami i rodzicami jedynaków. Nie znalazłam na to pytania odpowiedzi. Choć wydaje mi się, że dla tych, którzy mają rodzeństwo albo sami mają więcej dzieci, książka „Jedno i już” atrakcyjna nie będzie. Raczej nie znajdą tam niczego, co wzbogaci ich rodzicielstwo. Jedynacy czytając tę książkę też nie będą otwierać oczu ze zdumienia, w końcu wszystkich opisywanych przez Sandler sytuacji doświadczyli na własnej skórze. Jest więc to może bardziej książka dla psychologów i pedagogów, którzy z jedynakami spotykają się na swojej drodze zawodowej. Jednoznacznie adresata trudno określić, dlatego myślę, że najlepiej będzie, kiedy sięgną po tę książkę ci, którzy, z różnych powodów, czują taką potrzebę.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska

Jedno i już. Świadomy wybór i radość posiadania jednego dziecka

Lauren Sandler
przeł. Jerzy Malinowski
wyd. Buchmann, 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × 4 =